Kulturowy wymiar choroby – cz.2

Myśl, iż „kultura nie jest zjawiskiem materialnym”, nie składa się z rze­czy, ludzi, ich zachowań i przeżyć emocjonalnych, że stanowi raczej organizację tych zjawisk, bliska jest także Kmicie – filozofowi i kulturoznawcy. W zaprojektowanej przez niego i dalej rozwijanej wraz z zespołem współpracowników społeczno-regulacyjnej koncepcji kultury podstawowa kategoria – kultura – ujmowana jest tak, jak u cytowanego amerykań­skiego antropologa, ideacyjnie. Zarazem jednak z uwzględnieniem jej funk­cjonalnych powiązań z praktyką społeczną. Według tej propozycji, kultura jakiejś społeczności to „zbiór przekonań normatywnych i dyrektywalnych, które: (1) powszechnie respektowane są w danej społeczności, (2) tworząc uwarunkowania subiektywno-racjonalne działań funkcjonujących wzglę­dem ustalonego stanu globalnego owej społeczności potraktowanej jako kontekst strukturalny tych działań” (Kmita, 2007, s. 57).

Przekonania normatywne ustanawiają wartości – cele do realizacji, a przekonania dyrektywalne – związki między czynnościami a ich re­zultatami – potencjalnymi celami. Połączone w odpowiednie pary prze­konania normatywne i dyrektywalne stanowią subiektywno-racjonalne przesłanki czynności racjonalnych (działań) podejmowanych przez człon­ków danej społeczności (składnik normatywny wskazuje wartość – cel do realizacji, składnik dyrelctywalny określa, za pomocą jakiej czynnoś­ci cel ów można zrealizować). Na miano wiedzy – co podkreśla Kmita – zasługują tylko takie przekonania kulturowe, które instruują, jak działać, czyli przekonania dyrektywalne. Tak więc kultura ujmowana jako całość powszechnie respektowanych przekonań normatywno-dyrektywalnych stanowi swoistą, ponadjednostlcową rzeczywistość myś­lową, która – z racji jej powiązań funkcjonalnych z praktyką społeczną (o czym za chwilę) – jest jej społeczno-subiektywnym regulatorem. Dodać trzeba, że nie wszystkie powszechnie uznawane przekonania są – wedle tej propozycji – składnikami kultury. Są nimi te tylko, które wprost mogą być użyte we wskazanej wcześniej roli regulatora jakichś działań społecz­nych, to jest normatywno-dyrektywalne.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *